
po wolconie. 2010-08-09 18:47:13
zanim przejdę do notki właściwej chciałabym jeszcze raz bardzo podziękować kairi za przepiękny layout oraz sefi i vegonowi za pomoc z zakodowaniem!
zdążyłam już trochę odsapnąć po dzisiejszej długiej i męczącej (bo pociągowej) podróży powrotnej z warszawy i stwierdziłam, że najwyższy czas wziąć się za tą notkę :D
w czwartek z wrocławia zgarnęła mnie oliv. razem z nią, mateuszem i klatą pojechałam do stolicy, a właściwie na jej obrzeża, gdzie spędziłam niecałe dwa dni w wiejskich klimatach chotomowa ♥ oliv ma przesłodkiego psa, przez którego znów zachciało mi się bigla :( oraz bardzo miłą mamę :D (nie wiem, czy wypada pierw pisać o psie, dopiero potem o mamie, ale chuj :/) w piątek poszliśmy do kina na incepcję razem z kairi, yankiem, naq, miki, edkiem i bahamutem. był to jeden z najlepszych filmów, jakie miałam okazję oglądać o czym świadczy chociażby fakt, że wczoraj byłam w kinie po raz drugi, tym razem z kairi, sefi, jarkiem i technem XD chociaż nie zaliczam się do osób dopatrujących się yaoistycznych podtekstów wszędzie, gdzie popadnie to tym razem nie mogłam powstrzymać się przed fangirlowaniem ;-; podniosło mnie trochę na duchu to, że "chemii" pomiędzy arthurem a eamsem dopatrzył się NAWET yanek (czekam na obiecanego doujina!) XD
w sobotę już znacznie większą grupą udaliśmy się w okolice kamieńczyka, gdzie na działce wol odbyła się jej impreza urodzinowa XD małe niedoimformowanie sprawiło, że nasza kondycja wystawiona została na próbę. całe szczęście na miejscu, zgodnie z obietnicą, czekały na nas spore zapasy zimnej coli i pepsi (ORAZ MURZYŃSKIE DZIECKO SIEMA ENIU :/). zabawy było co nie miara i myślę, że nie ma się co rozpisywać bo w większości byłaby to relacja bardzo hermetyczna. była to jedna z lepszych imprez, na jakich byłam w tym roku. bardzo się cieszę, że miałam okazję spotkać parę osób, których nie widziałam od naprawdę długiego czasu ;-; i musiałam porządnie się upić, skoro w drodze po uzupełnienie zapasów alkoholu przez większość czasu rozmawiałam z sefi i jarkiem O WOWie XD
wczoraj pod wieczór spotkałam się jeszcze raz z miki i kiedy czekałam na placu defilad na mój autobus do domu zadzwoniła kairi i poprosiła, żebym została T_T zrobiłyśmy sobie pyszny kebab z frytkami i obejrzałyśmy nowy odcinek kuroshitsuji, więc było warto poświęcić klimatyzowany autokar z dostępem do internetu na rzecz rozpadającego się pociągu TLK, na który musiałam wstać o niebotycznie wczesnej porze :D
a teraz siedzę w domu i czekam na kairi bo chciałabym wreszcie pograć w aiona :(
kończąc jeszcze raz bardzo dziękuję wszystkim, dzięki którym tak miło spędzilam te 4 dni w warszawie i okolicach :D kocham was!